Czy naprawdę da się „nastawić kręgosłup” albo „wcisnąć przepuklinę na miejsce”?
Co naprawdę dzieje się w naszym ciele i czy faktycznie wstawiamy przepuklinę na miejsce? Czy to w ogóle ma sens?
Słowniczek
- Krąg/kręg – kość kręgosłupa
- Dysk/przepuklina – miękka poduszka z „kulką w środku”, trochę jak pączek. Znajduje się pomiędzy kręgami kręgosłupa
Nastawianie kręgosłupa
W rzeczywistości nie ma możliwości, żeby kręgi „wyskakiwały” i trzeba je było „wstawiać na miejsce”. A już na pewno nie wtedy gdy “strzeli w kregosłupie” przy zakładaniu skarpetek.
Jeżeli krąg kiedykolwiek faktycznie Ci „wyskoczy”, to raczej wylądujesz na SOR-ze lub stole operacyjnym w trybie pilnym, z porażeniem kończyn, niedowładem albo innym bardzo ostrym stanem wymagającym pilnej interwencji chirurgicznej.
Faktyczne „wyskoczenie” kręgu z miejsca potrzebuje bardzo dużego impetu – np. potężnego wypadku samochodowego nierzadko związany ze złamaniem kręgosłupa i zerwaniem więzadeł.
Manipulacja kręgosłupa i przyjemne “kliknięcie”
- Tzw. manipulacja lub mobilizacja kręgosłupa to nie nastawianie kręgu na miejsce.
- Charakterystyczny „trzask” przy manipulacji nie oznacza, że coś wskoczyło na swoje miejsce. W większości przypadków to efekt nagłego uwolnienia gazu/zmiany ciśnienia płynu stawowego – podobnie jak przy strzelaniu palcami.
Manipulacja i nagłe ozdrowienie zdarza się u promila pacjentów. Niestety, mimo chwilowej satysfakcji z „pyknięcia”(pacjenta jak i terapeuty) w większości przypadków ból po “nastawieniu” pozostaje.
Wstawianie przepukliny
Przepuklina krążka międzykręgowego (tzw. dysku) to sytuacja, gdy fragment jego jądra miażdżystego przemieszcza się poza naturalne granice (pierścienie włókniste). Uszkodzenie pierścienia włóknistego jest podobne w swojej naturze do zerwanego więzadła.
W związku z powyższym faktem nie da się go „wcisnąć” z powrotem jak kulki, ponieważ uszkodzone więzadło nie naprawi się w 2 sekundy terapii. Gojenie potrzebuje czasu i odpowiedniego postępowania.
Co mam zrobić jak mnie ‘strzeliło’ w kręgosłupie?

Przede wszystkim – dobrze zdiagnozować problem. Strzelenie strzeleniu nierówne. Jeżeli odpowiednio określimy przyczynę bólu, zyskujemy możliwość precyzyjnego leczenia. Po zdiagnozowaniu skąd pochodzi ból zazwyczaj stosujemy odpowiednio dobrane techniki:
- terapia manualna, rozluźnianie mięśniowo-powięziowe – szybka poprawa mobilności, zmniejszenie bólu
- techniki drenażowe – wspierają gojenie stanu zapalnego = szybszy powrót do sprawności
- odpowiednie ćwiczenia – zapobiegają nawrotom, usprawniają proces gojenia, wzmacniają mięśnie,
- indywidualne zalecenia – pozwalają organizmowi stworzyć warunki do „zagojenia” się przepukliny (często fragmenty dysku ulegają naturalnej resorpcji).
Skuteczna rehabilitacja zamiast „nastawiania”
Zamiast „nastawiać” czy „wstawiać”, fizjoterapeuta pomaga przywrócić równowagę w układzie ruchu.
Rehabilitacja to proces, a nie jednorazowe „kliknięcie”.
„Wypadnięcie dysku” to najczęściej sygnał, że kręgosłup ma już dość przeciążeń i zaniedbań. Mięśni nie wzmocni jedno „nastawienie”, a lata przeciążeń nie znikną po jednej wizycie.
Choć w gabinecie często udaje się szybko zmniejszyć ból, to trwałe efekty daje praca nad przyczyną problemu i celowana terapia.
Podsumowanie
- Kręgi nie wyskakują i nie da się ich nastawić.
- Przepukliny nie można „wcisnąć” na miejsce.
- „Trzask” to efekt przemieszczenia gazu/zmiany ciśnienia w stawie, a nie wskakiwania kręgu.
- Skuteczne leczenie to przede wszystkim precyzyjna diagnoza
Pozdro
Kuba
Stacja Fizjoterapia
